CZY ŹLE WYKONANY ZABIEG MOŻE SPRAWIĆ, ŻE NIE BĘDZIESZ CHCIAŁA SPOJRZEĆ W LUSTRO?

Ostatnio na naszym blogu pojawił się wpis o twarzy „gmeranej”. Być może miałaś już okazję go czytać, być może jeszcze nie (jeśli nie, serdecznie Cię do tego zachęcam!). Wpis ten powstał na podstawie komentarza, który pojawił się pod jednym ze zdjęć na naszym fanpage’u na Facebooku. I pod tymże wpisem rozwinęła się bardzo interesująca dyskusja, która skłoniła mnie do napisania dzisiejszego tekstu. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że nie tylko stosowanie botoksu oraz wszelkich innych chirurgicznych zabiegów może bardzo źle wpłynąć na stan Twojej twarzy. Źle wykonane zabiegi, nawet te w gabinetach kosmetycznych, też mogą mieć opłakane skutki.

Dziś chciałabym – w nawiązaniu do komentarzy spod facebookowego wpisu – odnieść się do tego, jak własną niewiedzą, brakiem kompetencji i umiejętności innych możesz zrobić sobie krzywdę i niestety sprawić, że nie będziesz chciała patrzeć w lustro przez bardzo długi czas. Nawet jeśli sięgniesz po renomowane produkty, choćby z najwyższej półki, nie osiągniesz efektu pięknej cery, używając ich nieprawidłowo.

CZY ZWYKŁE KOSMETYKI Z DROGERII MOGĄ BYĆ SZKODLIWE?

źle dobrane kosmetyki

Zauważyłam, że wiele kobiet ma niemal obsesję na punkcie oczyszczania twarzy. Bardzo popularne w gabinetach są zabiegi oczyszczające wykonywane kwasami, a wiele kobiet posiada w swoich domach nie tylko kilka różnych kosmetyków do demakijażu twarzy, ale również zestawy, które pozwalają im samodzielnie oczyszczać skórę profesjonalnymi preparatami. Nie muszę chyba mówić, że nieznajomość tematu może prowadzić do katastrofy?

Jeśli natomiast chodzi o zwykłe preparaty drogeryjne, bardzo stosowane są one „bez ładu i składu”. Po pierwsze używamy ich zdecydowanie za dużo, po drugie nie są dostosowane do rodzaju skóry, po trzecie są przypadkowe. Niemożliwym jest rzeczywista właściwa pielęgnacja przy pomocy produktów, które zostały wybrane bez wcześniejszej konsultacji ze specjalistą i bez znajomości potrzeb swojej cery.

Czy wiesz, jaką masz cerę? Czy suchą, czy może wrażliwą? Albo ze skłonnością do pękających naczynek?

Sięgając po dany kosmetyk w sklepie, kierujemy się radami przyjaciółek, konsultantek drogeryjnych, a nawet blogerek. Kuszą nas ładne opakowania i piękne etykiety. Ale nie tędy droga. Nawet najlepszy krem nie zadziała tak, jak powinien, jeśli najpierw nie zadbamy o porządne nawilżenie, odżywienie i natłuszczenie skóry, a przede wszystkim o jej kondycję „wewnętrzną”. Nie pomogą Ci kremy, jeśli tkanki Twojej twarzy są tak zdegenerowane, że zmarszczka pogania zmarszczkę. Nie odmłodzisz twarzy, stosując nawet tony chemii, jeśli nie zadbasz o wnętrze!

CO SZKODZI TWOJEJ TWARZY?

co szkodzi twarzy

Zaczerwienienie, podrażnienie i pieczenie to nigdy nie są dobre objawy, a nakładając preparat z mocnymi substancjami w składzie na nieprzygotowaną skórę, doprowadzimy właśnie do takich efektów. Między innymi też dlatego jednym z przeciwwskazań do wykonywania jakichkolwiek zabiegów terapii manualnej twarzy i ciała jest stan zapalny!

Pamiętaj! Żaden specyfik nie da natychmiastowych, trwałych i dobrych efektów. Pielęgnacja cery to proces, który trzeba zacząć od wewnątrz i wspomagać z zewnątrz. Jest to proces często bardzo długi i żmudny, ale w ostatecznym rozrachunku również bardzo satysfakcjonujący.

ODDAJĘ SIĘ W RĘCE SPECJALISTY – JESTEM BEZPIECZNA. CZY NA PEWNO?

niebezpieczne zabiegi kosmetyczne

Na początku artykułu wspomniałam również, że nieprawidłowo wykonane zabiegi mogą doprowadzić do katastrofy. Zastanawiasz się pewnie, jak to możliwe, skoro gros gabinetów kosmetycznych posiada w swojej ofercie złuszczanie kwasami, a niektórzy stosują je samodzielnie w domu. Czy coś może pójść nie tak w tak popularnym i powszechnym zabiegu, który wykonywany jest od lat? Oczywiście! Tu sprawdza się ta sama zasada, co przy kremach. Nawet najlepszy certyfikat i gwarancja bezpieczeństwa nie da Ci 100% pewności, że Twoja skóra „wyjdzie z tego cało”, jeśli nie zostaną zachowane pewne standardy, a kosmetyczka nie jest prawdziwym specjalistą!

Przede wszystkim należy pamiętać, że złuszczając skórę kwasami, rzeczywiście doprowadzamy do jej kontrolowanego poparzenia. Źle dobrany roztwór, zbyt częsta aplikacja i nieprofesjonalne stosowanie niszczą skórę w sposób zatrważający. Miłośniczki kwasów często też zdają się zapominać o właściwej pielęgnacji cery po zabiegu tj. chronieniu jej przed warunkami atmosferycznymi (w szczególności przed promieniowaniem UV) nawet przez kilkanaście tygodni oraz dbaniu o należytą higienę. Skutkiem powyższych są poparzone twarze, nieładne blizny, nierównomierny koloryt skóry, a nawet zakażenia.

Jeśli koniecznie chcesz stosować kwasy, wybierz się do sprawdzonego specjalisty, któremu ufasz, a unikniesz nieprzyjemnych powikłań. Przy czym słowem kluczem jest tu „sprawdzony”. Niestety zdarzało nam się obserwować w gabinecie „dzieła” pseudospecjalistek. Stan cery niektórych osób sprawiał, że naprawdę chciało się płakać.

CZY W MASAŻACH REHABILITACYJNYCH TEŻ MOŻNA POPEŁNIĆ BŁĄD W SZTUCE?

Na koniec zostawiłam sobie temat, który na pewno również Cię bardzo zainteresuje. Czy masażami rehabilitacyjnymi, terapią manualną, którą stosujemy w gabinecie lub masażem „Młodość w Twoich rękach” z naszego kursu online również można sobie zaszkodzić.

Powiem tak – jest to mało prawdopodobne, ale nie jest niemożliwe. Dlaczego? Zapewne zauważyłaś na naszej stronie, jak również na stronie kursu szereg przeciwwskazań do wykonywania takich masaży, prawda? Nie wymieniamy ich bez powodu. Nasze masaże są całkowicie bezpieczne, pod warunkiem, że stosujesz się do zaleceń. To tak jak z rehabilitacją – ciężko przedobrzyć, jeśli wykonujesz zabieg prawidłowo.

Jedynym ryzykiem w przypadku właściwie stosowanej terapii manualnej jest to, że zbyt lekki nacisk na tkanki spowoduje, iż efekty końcowe będą słabsze i krócej się utrzymają. Dlatego ponownie – warto uczyć się od specjalisty, a nie na przypadkowych szkoleniach ;).

Podsumowując – w pielęgnacji, jak we wszystkim, należy zachować umiar i zdrowy rozsądek. Będziemy to powtarzać po wsze czasy, aż się wszystkim utrwali :).

AUTHOR

Maria Margiewicz

All stories by: Maria Margiewicz